• Gry
  • Seria Ori - Od której części zacząć? Przewodnik dla graczy

Seria Ori - Od której części zacząć? Przewodnik dla graczy

Seria Ori - Od której części zacząć? Przewodnik dla graczy
Autor Marek Lis
Marek Lis

2 marca 2026

Seria Ori to rzadki przypadek, w którym platformowa przygodówka typu metroidvania i emocjonalna opowieść składają się w jedną, bardzo precyzyjną całość. W praktyce dostajesz gry o eksploracji, skokach, wracaniu do wcześniej zamkniętych miejsc i stopniowym odblokowywaniu nowych umiejętności, ale podane z wyjątkowo dopracowaną oprawą i muzyką. Jeśli chcesz wiedzieć, od której części zacząć, czym różni się pierwsza odsłona od drugiej i czy ta seria naprawdę zasługuje na swoją opinię, tu znajdziesz konkrety.

To seria dwóch gier, które najlepiej ocenia się razem

  • Seria składa się z dwóch głównych odsłon: Ori and the Blind Forest i Ori and the Will of the Wisps.
  • Najważniejszy jest tu ruch po mapie: skoki, dash, wspinanie, eksploracja i wracanie do wcześniej niedostępnych obszarów.
  • Pierwsza część jest spokojniejsza i bardziej baśniowa, druga mocniej stawia na walkę oraz płynność sterowania.
  • Najrozsądniejszy punkt wejścia to pierwsza gra w wersji Definitive Edition, ale kolekcja zbiorcza też ma sens.
  • Na rynku nadal bez problemu znajdziesz wersje na Xbox, PC, Steam i Nintendo Switch.

Czym właściwie jest Ori i dlaczego wyróżnia się na tle metroidvanii

To metroidvania w bardzo czystej, dobrze zaprojektowanej formie: świat jest połączony, część przejść jest zablokowana do czasu zdobycia nowych zdolności, a eksploracja wraca tu do gracza jak bumerang. I właśnie dlatego ta seria działa tak dobrze. Nie opiera się wyłącznie na mechanice „odblokuj drzwi i idź dalej”, tylko buduje poczucie przygody przez rytm poruszania się, muzykę i bardzo czytelne projektowanie poziomów.

Pierwsza odsłona zadebiutowała w marcu 2015 roku i szybko zebrała ponad 30 nagród branżowych. Sequel z 2020 roku rozwinął pomysł w stronę bardziej dynamicznej walki i większej swobody, ale bez rezygnacji z tego, co stanowi o tożsamości serii: miękkiej, ręcznie malowanej estetyki i emocjonalnego tonu. To połączenie sprawia, że mówimy o grze, którą pamięta się nie tylko za mechanikę, ale też za klimat.

  • Eksploracja jest tu główną osią zabawy, a nie dodatkiem.
  • Postęp wynika z nowych umiejętności ruchowych, a nie z klasycznego levelowania.
  • Tempo zmienia się płynnie, od spokojnego zwiedzania po intensywne ucieczki i walki z bossami.
  • Oprawa nie jest dekoracją, tylko częścią doświadczenia.

Jeśli ktoś pyta mnie, czemu ta seria tak łatwo wybija się ponad przeciętne metroidvanie, odpowiedź jest prosta: wszystko tu pracuje na jedno wrażenie, a nie na zestaw przypadkowych atrakcji. To płynnie prowadzi do pytania, jak gra się w nią na co dzień.

Jak gra się w Ori od pierwszych minut

Najmocniej czuć tu precyzję. Skoki są ważne, ale jeszcze ważniejsze jest to, jak gra składa je z innymi ruchami: sprintem, ślizgiem, podwójnym skokiem, odbiciami od ścian i późniejszymi zdolnościami do szybszego przemieszczania się po mapie. W praktyce to seria, która nagradza nie tylko refleks, lecz także zapamiętywanie układu świata i umiejętne łączenie kolejnych narzędzi.

W pierwszej części bardziej czuć klasyczny rytm metroidvanii. Wracasz do znajomych lokacji, bo właśnie zdobyłeś umiejętność, która otwiera wcześniej niedostępny fragment. W drugiej walka jest pełniejsza: dochodzą duchowe bronie, zaklęcia i system shardów, czyli ulepszeń pozwalających budować własny styl gry. To już nie jest tylko „przeskocz przeszkodę”, ale też „zrób to po swojemu”.

Seria nie boi się także sekwencji pościgu. To momenty, w których tempo rośnie, ekran robi się gęstszy od zagrożeń, a gra wymaga pełnej koncentracji. Takie fragmenty potrafią być bardzo satysfakcjonujące, ale jeśli ktoś nie lubi presji albo chce grać na luzie, właśnie tutaj może poczuć największy opór.

Najczęstsze zaskoczenie u nowych graczy? Nie poziom trudności sam w sobie, tylko to, jak ważne staje się czytanie trasy. Ori nie prowadzi za rękę tak mocno jak typowa gra przygodowa. Zamiast tego zachęca, żeby patrzeć na architekturę poziomów jak na łamigłówkę ruchu. I właśnie dlatego wybór pierwszej części ma duże znaczenie.

Którą część wybrać na start

Jeśli mam doradzić rozsądnie, to dla pierwszego kontaktu najlepsza jest kolejność wydania. Pierwsza gra daje fundament świata i emocji, a druga rozwija pomysły, które mają większy sens wtedy, gdy znasz już ton serii. Można wejść od sequelu, ale to trochę jak oglądanie drugiego sezonu przed pierwszym: technicznie da się, lecz część rezonansu ginie.

Na stronie Xbox pierwsza Definitive Edition jest opisywana jako wersja z nowymi obszarami, muzyką, dodatkowymi elementami fabularnymi, szybką podróżą oraz dwoma dodatkowymi zdolnościami, a także z trybem Easy. To ważne, bo właśnie ta edycja jest dziś najlepszym punktem wejścia dla większości graczy. Druga część z kolei jest wyraźnie bardziej dopracowana pod względem walki i płynności poruszania się, więc świetnie działa jako naturalny rozwój formuły.

Gra Co daje najlepiej Tempo Dla kogo jest najbezpieczniejsza
Ori and the Blind Forest: Definitive Edition Świetne wprowadzenie do świata, mocny klimat, bardziej klasyczna struktura metroidvanii Spokojniejsze, bardziej kontemplacyjne z nagłymi skokami napięcia Dla osób, które chcą poznać serię od podstaw i nie chcą od razu najbardziej bojowego wariantu
Ori and the Will of the Wisps Bardziej rozbudowana walka, większa płynność ruchu, nowocześniejszy feeling sterowania Szybsze, bardziej dynamiczne Dla graczy, którzy cenią responsywność, efektowne starcia i wyraźny rozwój mechaniki
Ori: The Collection Wygodny pakiet obu głównych gier w jednym miejscu Zależy od tego, od której części zaczniesz Dla osób, które chcą kupić serię raz i mieć pełny komplet bez szukania osobnych wydań

Jeśli patrzeć czysto praktycznie, kolekcja ma największy sens dla nowych graczy, ale to nie zmienia jednego faktu: kolejność nadal robi różnicę. Druga część nie tyle psuje pierwszą, ile sprawia, że po powrocie do niej lepiej widać, jak dobrze twórcy zbudowali rozwój całej marki. Następny ważny element to oprawa, bo w tej serii nie jest ona tylko dodatkiem.

Oprawa i historia są tu równie ważne jak platformowanie

W tej serii nie ma przypadkowej warstwy dekoracyjnej. Ręcznie malowane tła, światło, animacja postaci i orkiestralna muzyka tworzą spójny język, który robi dużo większe wrażenie niż pojedynczy efekt. To właśnie dlatego pierwsze minuty potrafią zostać w pamięci na długo: gra nie tylko pokazuje piękny świat, ale od razu sugeruje, że stoi za nim emocjonalna historia.

Na stronie Nintendo druga część jest opisywana jako przygoda osadzona w ręcznie zbudowanym świecie, z emocjonalną narracją, nowymi postaciami, dużymi przeciwnikami, bossami i trybem Spirit Trials. To trafny skrót, bo Ori nie działa jak zwykła gra o zbieraniu ulepszeń. Tutaj każdy element oprawy pracuje na poczucie utraty, nadziei i odbudowy świata. Właśnie to odróżnia serię od wielu innych platformówek, które są świetne technicznie, ale mniej zapadają w pamięć poza samą mechaniką.

Przy okazji warto powiedzieć jasno: ten klimat nie każdemu podejdzie. Jeśli ktoś oczekuje twardej, ironicznej narracji albo bardzo „growego” tonu, może poczuć, że seria jest zbyt liryczna. Ale jeśli lubisz gry, które potrafią wzruszyć bez przeciążania dialogami, ta równowaga jest naprawdę dobrze wyważona.

To właśnie ten miks sprawia, że seria ma tak szeroki zasięg odbiorców, a jednocześnie wymaga pewnej zgodności gustu. I to prowadzi wprost do pytania, kto będzie z niej zadowolony najbardziej.

Dla kogo to będzie strzał w dziesiątkę, a kiedy lepiej odpuścić

Najbardziej skorzystają osoby, które lubią gry o wysokiej responsywności, cenią eksplorację i nie mają nic przeciwko temu, że mapa chwilami wymaga powrotów oraz uważnego zapamiętywania skrótów. Jeśli grasz po to, żeby stopniowo budować własne tempo i odblokowywać kolejne narzędzia ruchu, ta seria bardzo szybko pokazuje swoją klasę.

  • Dla fanów metroidvanii to niemal punkt obowiązkowy, bo formuła jest tu dopracowana i czytelna.
  • Dla osób lubiących piękną oprawę to jedna z tych serii, które faktycznie uzasadniają zachwyty obrazem i muzyką.
  • Dla graczy szukających emocjonalnej historii to bezpieczny wybór, bo fabuła nie jest tylko pretekstem do skakania.
  • Dla mniej doświadczonych pierwsza Definitive Edition bywa łagodniejsza dzięki Easy mode, ale dalej wymaga koncentracji.

Mniej trafiona będzie natomiast dla osób, które chcą wyłącznie walki, krótkich sesji bez uczenia się mapy albo bardzo swobodnego sandboksa bez wyraźnie prowadzonej struktury. Ori jest liniowe w emocjach, ale nie w prowadzeniu przez poziomy. To ważna różnica, bo czasem ktoś spodziewa się lekkiej przygodówki, a dostaje precyzyjną platformówkę z mocnym tempem i fragmentami, które potrafią zawiesić poprzeczkę wyżej, niż sugeruje styl graficzny.

Jeżeli jednak ten profil ci pasuje, zostaje już tylko kwestia praktyczna: jak grać, żeby nie zabić sobie przyjemności z pierwszego przejścia.

Jak wycisnąć z tych gier najwięcej bez psucia sobie rytmu

Najlepiej działa tu proste podejście: nie śpiesz się z przeskakiwaniem przez mapę, bo seria nagradza cierpliwość i uważne obserwowanie otoczenia. Gdy widzisz zamkniętą drogę, zwykle nie jest to ślepa ściana, tylko zaproszenie do powrotu po zdobyciu nowej umiejętności. To klasyczny mechanizm metroidvanii, ale w Ori jest wyjątkowo czytelny.

  1. Graj na padzie, jeśli masz taką możliwość. Sterowanie jest wtedy bardziej naturalne, zwłaszcza w sekcjach precyzyjnego ruchu.
  2. Nie ignoruj dźwięku. Muzyka i efekty nie są tu tłem, tylko częścią projektowania nastroju i sygnałów dla gracza.
  3. Eksperymentuj z umiejętnościami. W obu częściach najlepsza zabawa zaczyna się wtedy, gdy przestajesz traktować ruch jak prostą sekwencję skoków.
  4. Wracaj do starych lokacji, zamiast zakładać, że wszystko musisz przejść od razu. To oszczędza frustracji i buduje naturalne tempo gry.
  5. Jeśli grasz pierwszy raz, wybierz kolekcję albo Definitive Edition. To dziś najrozsądniejsza droga wejścia, bo dostajesz najlepiej uporządkowaną wersję doświadczenia.

W praktyce najważniejsze jest jedno: nie próbuj tej serii zaliczać. Lepiej ją chłonąć, bo jej siła nie leży wyłącznie w trudnych sekwencjach czy ładnych obrazkach, ale w tym, jak te elementy współpracują. Gdy dasz jej czas, bardzo łatwo zrozumieć, dlaczego tak wielu graczy wraca do niej po latach.

Co zostaje po zakończeniu tej podróży

Seria Ori ma dziś bardzo mocny, dobrze zamknięty rdzeń: dwie pełne gry, jedna wyrazista tożsamość i prawie idealne połączenie platformowania, eksploracji oraz emocjonalnej narracji. To nie jest przypadkowy hit z ładną grafiką. To przykład serii, w której każdy kolejny element wzmacnia poprzedni.

Jeśli chcesz poznać ją uczciwie, zacznij od pierwszej części, bo dopiero wtedy sequel pokazuje pełną skalę własnego rozwoju. Jeśli natomiast zależy ci na najbardziej płynnej i dynamicznej odsłonie, druga gra będzie najlepszym testem tego, czy ten typ metroidvanii jest dla ciebie. W obu przypadkach dostajesz doświadczenie, które wciąż trzyma poziom i nadal bardzo dobrze broni się w 2026 roku.

FAQ - Najczęstsze pytania

Najlepiej zacząć od "Ori and the Blind Forest: Definitive Edition". Daje ona solidne podstawy świata i emocji, a jej spokojniejsze tempo idealnie wprowadza w mechaniki, zanim przejdziesz do bardziej dynamicznego sequela.

Pierwsza część jest bardziej baśniowa i skupia się na eksploracji, z klasyczną strukturą metroidvanii. Druga oferuje bardziej rozbudowaną walkę, płynniejszy ruch i nowocześniejsze sterowanie, rozwijając formułę w dynamiczniejszym kierunku.

Ori wymaga precyzji i koncentracji, zwłaszcza w sekwencjach pościgów. Poziom trudności nie jest wygórowany, ale gra nagradza uważną eksplorację i łączenie umiejętności. Definitive Edition pierwszej części oferuje tryb Easy.

Tak, Ori: The Collection to rozsądny wybór dla nowych graczy. Zawiera obie gry, co jest wygodnym i często bardziej opłacalnym sposobem na zdobycie pełnej serii. Pamiętaj jednak o sugerowanej kolejności grania.

Obie części serii Ori są dostępne na Xbox, PC (Steam) oraz Nintendo Switch. Możesz cieszyć się tą piękną przygodą na wielu popularnych platformach.

Tagi
ori
ori gra od której zacząć
ori the blind forest czy will of the wisps
ori różnice między częściami
Udostępnij artykuł
Autor Marek Lis
Marek Lis
Jestem Marek Lis, doświadczony analityk branżowy z wieloletnim zaangażowaniem w obszarze technologii. Od ponad dziesięciu lat zajmuję się analizowaniem trendów rynkowych oraz nowinek technologicznych, co pozwoliło mi zdobyć głęboką wiedzę na temat innowacji oraz ich wpływu na różne sektory. Moim celem jest uproszczenie złożonych danych, aby każdy mógł zrozumieć, jak technologia kształtuje nasze życie. Jako redaktor specjalizujący się w technologiach, koncentruję się na dostarczaniu rzetelnych i obiektywnych informacji, które są aktualne i zgodne z najnowszymi osiągnięciami w branży. Zawsze dążę do tego, aby moje artykuły były źródłem zaufania dla czytelników, a także aby inspirowały do dalszego zgłębiania tematu. Wierzę, że wiedza powinna być dostępna dla wszystkich, dlatego staram się przedstawiać skomplikowane zagadnienia w przystępny sposób.
Oceń artykuł
Ocena: 0 Liczba głosów: 0

Komentarze(0)